BLOG ZONE

Tydzień 6 (Tajemnicza Barmanka)

 

 

 

 

Niestety i mnie kac musiał dopaść. Jak już wspominałam szykowała się niezła wycieczka do Krakowa. Oprócz tego że miasto jest piękne, to puby też niczego sobie, szczególnie dwa, które wyjątkowo mi sie spodobały. Jeden w okolicach Rynku krakowskiego, a drugi w dzielnicy Kazimierz. Wybór piw jest niesamowity. Obsługa także fachowa.  Miłe wspomnienia.

 

Dzięki Ci, Krakowie! Wkrótce znów się zobaczymy.

 

Jako barmanka, przy wizytach w innych pubach zawsze zauważam interesujące rzeczy. Na przykład ostatnio w Krakowie byłam w miejscu gdzie barmani mogli napić się piwa w czasie pracy. Dla mnie to ważne, bo niby jak inaczej (wypowiadam się jako przedstawicielka wszystkich pracujących za barem) mamy być w stanie dobrze doradzić bez spróbowania nowego piwa wcześniej? Na szczęście mój pub manager wie, że szczęśliwa barmanka to szczęśliwi klienci, więc nie ma problemu jak w pracy od czasu do czasu zdegustujemy jedno piwko. Jak już pewnie wspomniałam, naprawdę lubię tę pracę. Ale żal mi barmanów, którym nie wolno nic wziąć do ust w pracy. Obserwowanie klientów, którzy piją i świetnie się bawią, samemu będąc o suchym gardle nie wpływa korzystnie na poziom satysfakcji zawodowej.


Tak, jednak od początku marca idziemy trenować. Wiosna się zbliża, bociany nawet przyleciały. Czy to nie napawa Was optymizmem?

 

Ten piwny fakt na temat krzemu sprzed paru tygodni naprawdę mnie zaciekawił. Ostatnio gadałam trochę z przyjaciółką, która studiuje technologię żywienia. Powiedziała, że krzem też pomaga w syntezie kolagenu – a to oznacza zdrowe włosy, paznokcie i gładką skórę. Innymi słowy, piwo jest jak seria zabiegów w salonie piękności. Chyba szybko muszę wypić kolejne…


I jeszcze tylko ma impreza urodzinowa. Zbliża się wielkimi krokami. Będzie się działo. I piweczko.

 




made by Inventcom | BEERPUBS.PL © Copyright 2012 - 2016